Maciejowe Wzgórze

Kultura

Lany Poniedziałek po góralsku – skąd się wziął Śmigus‑Dyngus i jak wygląda dziś

  • Jako gospodarz Maciejowego Wzgórza chciałbym zabrać Was w podróż po tradycji Lanego Poniedziałku, znanej też jako Śmigus‑Dyngus. To drugi dzień Świąt Wielkanocnych, który w Polsce celebrujemy na wiele sposobów. Na Podhalu i w sąsiednich regionach zwyczaj ten przybrał lokalną nazwę polewacka lub śmiergust i łączy w sobie obrzędy chrześcijańskie z przedchrześcijańskimi rytuałami oczyszczenia. Dlaczego w Poniedziałek Wielkanocny leje się wodę? Aby to zrozumieć, opowiem o korzeniach obu części nazwy – śmigusa i dyngusa – oraz o symbolice wody i wierzbiny w kulturze słowiańskiej. W kolejnych akapitach przedstawię historię śmigusa‑dyngusa, góralskie odmiany tego obrzędu oraz współczesne przemiany tradycji. Na końcu znajdziecie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania i sugestie ciekawych zdjęć, które mogą zilustrować temat.
Śmigus-Dyngus na Podhalu
Śmigus-Dyngus na Podhalu

Korzenie śmigusa i dyngusa

Dwa odrębne zwyczaje

Śmigus‑Dyngus nie zawsze był jednym obrzędem. Badacze podkreślają, że śmigus i dyngus funkcjonowały jako oddzielne zwyczaje, które dopiero z czasem połączyły się w jeden.

❇️ Śmigus polegał na smaganiu gałązkami wierzbiny, palmą lub witkami. W tym sensie przywoływał rytuał wiosennego przebudzenia i oczyszczenia; gałązki miały „wypędzić” resztki zimy i chorób.

❇️ Dyngus oznaczał wykup – możliwość uiszczenia podarunku, aby uniknąć kolejnego oblaniu lub smagania. Etymologia słowa dyngus wiąże się ze słowiańskim „włóczebnym”, czyli chodzeniem po domach z życzeniami i śpiewem. Włóczebnicy (z czasem dyngusiarze) otrzymywali za wizytę poczęstunek lub pisanki.

Najstarszy znany zapis o zwyczaju pochodzi z początku XV wieku. Arcybiskupstwo poznańskie w 1420 r. wydało edykt Dingus Prohibetur zakazujący „lubieżnych obyczajów” związanych z wielkanocnym oblewaniem wodą. Podobną wzmiankę można znaleźć w kronikach z 1410 r., co oznacza, że tradycja ma ponad 600 lat. Według niektórych hipotez obrzęd może nawiązywać również do chrztu Mieszka I i symbolizować masowy akt chrztu Polan, choć popularne są też interpretacje odwołujące się do dużo wcześniejszych rytuałów agrarnych.

Pogańskie korzenie i symbolika wody

Prechrześcijańskie słowiańskie rytuały związane z początkiem wiosny traktowały wodę jako element oczyszczający i przynoszący płodność. W kulturze ludowej woda symbolizuje moc tworzenia, oczyszczenia, płodności i uzdrowienia. Oblewanie wodą miało zapewnić ludziom zdrowie, a przyrodzie odpowiednią ilość opadów na wiosnę. Łączyło się to z przekonaniem, że przemoczone panny stają się piękniejsze i szybciej wychodzą za mąż.

Śmigus – dyngus wyrósł więc z rytuałów agrarnych i obrzędów oczyszczenia, które później przeniknęły do tradycji chrześcijańskiej. Do dziś popularne są analogie do innych środkowoeuropejskich świąt, takich jak czeska oblévačka czy słowacka oblievačka, w których również symbolicznie oblewa się wodą.

Zlewanie się tradycji

Z biegiem stuleci zwyczaje śmigusa i dyngusa połączyły się w jeden obrzęd. W słowniku poprawnej polszczyzny pojawiła się zbitka śmigus‑dyngus, a w praktyce nikt nie rozróżniał już, która część polegała na smaganiu gałązkami, a która na oblewaniu wodą. W wielu regionach Polski śmigus‑dyngus przybrał lokalne nazwy: oblewanka, polewanka, śmiganie, dyngowanie. Na Podhalu mówi się o polewacke lub śmierguście – te nazwy są tam wciąż żywe.

Symbolika wody i wierzbiny

Przeważająca część obrzędów Wielkiego Tygodnia i Poniedziałku Wielkanocnego obraca się wokół żywiołów – wody, ognia i zieleni. W góralskiej tradycji domostwa ozdabia się gałązkami wierzby („bazickami”), wierząc, że przyniosą urodzaj. Wierzba jest symbolem życia i nadejścia wiosny; jej kotki połykano kiedyś, aby uchronić się przed chorobami gardła. Równie ważne znaczenie ma woda:

❇️ Oczyszczenie i zdrowie. W Wielki Piątek górale kąpali się w potoku, prosząc o obmycie z grzechów i ochronę przed złymi mocami.

❇️ Piękno i płodność. Wierzono, że panna oblana wodą w Lany Poniedziałek staje się piękniejsza, a woda sprzyja urodzie przez cały rok.

❇️ Urodzaj. Oblewanie pól i ozimych upraw święconą wodą miało zapewnić obfite plony.

Symbolika wody łączy sferę sacrum z pragmatyką rolniczą – obfite deszcze na wiosnę są bowiem równie potrzebne jak przebudzenie duchowe. Śmigus‑dyngus jako rytuał wiosenny jest zatem pomostem między dawnymi wierzeniami a chrześcijańską liturgią.

Śmigus‑Dyngus na Podhalu – góralskie tradycje

Podhale i pobliskie regiony wykształciły własne formy śmigusa‑dyngusa. Zwyczaj ten jest tam silnie zakorzeniony, choć w ostatnich dekadach ulega przemianom. Góralskie obrzędy nie ograniczają się do samego lania wodą, lecz tworzą skomplikowany system zalotów, wykupów, korowodów i rytuałów wspólnotowych.

Śmigus Dyngus na Podhalu
Śmigus Dyngus na Podhalu

Polewacka i śmiergust – jak to wyglądało?

Na Podhalu Lany Poniedziałek nosi nazwę polewacka albo śmiergust. Tego dnia młodzież wychodziła z wiadrami, garnkami i co miała pod ręką, aby oblewać wodą napotkane osoby.

Chłopcy oblewali szczególnie panny. Jak wspomina jedna ze starszych góralek, jeszcze w latach 80. w lany poniedziałek lało się wiadrami; dziś polewa najbliższych raczej symbolicznie. W tradycyjnych społecznościach podhalańskich bycie oblaną oznaczało powodzenie; im bardziej przemoczona dziewczyna, tym większe szanse na zamążpójście.

Oblewanie nie ograniczało się do podwórek – chłopcy potrafili czekać na swoje sympatie w drodze do kościoła. Często dochodziło do spektakularnych „rzutów” do potoku lub stawu. Dziewczęta niby protestowały, ale w rzeczywistości chciały zostać polane, bo to świadczyło o atrakcyjności. W niektórych wioskach role się odwracały i to panny czatowały z wiadrem na dyngusiarzy.

Tych, którzy nie chcieli być oblani, obowiązywał wykup. Można było „wykupić się” poczęstunkiem – wódką, ciastem lub święconym jajkiem; w wielu wsiach przekazywano także sery, oscypki lub inne regionalne przysmaki. To nawiązanie do dawnego dyngusa, kiedy dyngusiarze chodzili po domach w zamian za podarunki.

Kurek dyngusowy – korowód z kogutem

Jedną z najciekawszych góralskich tradycji był kurek dyngusowy. W Poniedziałek Wielkanocny po wioskach chodzili dyngusiarze, którzy wodzili ze sobą koguta umieszczonego w wózku dyngusowym. Na początku był to żywy kogut, później używano sztucznych figurek z drewna, gliny lub ciasta ozdobionych piórami i wstążkami. Śpiewali piosenki, grali na skrzypcach i bębnie oraz zbierali datki.

Kogut symbolizował wigor, płodność i energię życiową. Jego wizerunek pojawiał się w czasie wiosennych obrzędów, bo wierzono, że jako wojowniczy ptak zapewnia obfitość plonów. Korowód dyngusowy przypominał również wędrówkę apostołów – nawiązanie do słów Jezusa wypowiedzianych do św. Piotra o zaparciu się przed zapiałem koguta.

Kogut

Śmiergusty i dziady śmigustne

W niektórych regionach pojawiali się przebierańcy – tzw. śmiergusty lub dziady śmigustne. Mężczyźni w słomianych lub futrzanych strojach symbolizowali duchy przodków. W góralskich wsiach zdarzało się, że poprzebierani gospodarze odwiedzali domy, psocąc i zbierając podarunki. Tradycja ta występowała np. w okolicach Limanowej i została udokumentowana na archiwalnych fotografiach.

Chodzenie ze śmiertecką i dawne obrzędy

Etnografowie z Muzeum Tatrzańskiego zwracają uwagę na mniej znany zwyczaj chodzenia ze śmiertecką (kukłą przypominającą marzannę). W czwartą niedzielę Wielkiego Postu młode góralki przygotowywały kukłę symbolizującą śmierć, nosiły ją po wiosce i otrzymywały jajka lub drobne monety. Zwyczaj zanikł w latach 60., dziś odtwarzają go tylko zespoły folklorystyczne.

Przed Wielkanocą górale święcili bazickę, palili hubę od paschału, obchodzili domy z koszyczkiem i święcili pokarmy – święcelinę. Wielki Piątek był czasem rytualnego obmycia w strumieniu. Obrzędy wielkanocne wieńczyła wesoła polewacka: kawalerowie z niecierpliwością czekali na ten dzień, a panny musiały być mokre – to oznaczało powodzenie i szybkie zamążpójście.

Tradycyjne potrawy i zwyczaje rodzinne

Lany Poniedziałek poprzedzał uroczysty, rodzinny posiłek w Niedzielę Wielkanocną. W niektórych podhalańskich miejscowościach spożywa się tzw. krajonkę – drobno krojoną zawartość wielkanocnego koszyka zalaną kwaśnym mlekiem. Posiłek z jednej miski podkreśla więź rodzinną i miłość łączącą domowników. Cały dzień spędzano z rodziną, bez wykonywania żadnych prac, aby nie odstraszyć dusz przodków.

Współczesny Lany Poniedziałek w górach

Od wiader do pistoletów wodnych – przemiany obrzędu

Choć góralska polewacka pozostaje żywą tradycją, jej forma uległa zmianom. Etnografowie zauważają, że dawniej lanie wody miało swój kodeks: można było się wykupić, nie wolno było oblewać nadmiernie starszych czy kobiet w połogu. Dziś w miastach zwyczaj stał się nieraz bezładną bitwą wodną.

Autorzy portalu Culture.pl piszą, że obecnie Śmigus‑Dyngus stał się ogólnopolską bitwą na wodę; każdy może zostać znienacka oblany, a w użyciu są pistolety wodne, worki, a nawet strażackie węże. W niektórych miastach wodne walki zaczynają przypominać street‑festival, a w mediach społecznościowych pojawiają się ostrzeżenia dla niewtajemniczonych przechodniów.

Na Podhalu młodzież często używa dziś plastikowych pistoletów; jednak w wielu domach lanie jest symboliczne – starsi polewają najbliższych raczej dla podtrzymania tradycji. Moda na polewanie perfumami pojawiła się po II wojnie światowej, ale szybko zanikła.

Retro zawody i nowe atrakcje

Współczesny Lany Poniedziałek na Podhalu to nie tylko polewanie się wodą. W Zakopanem od 1998 r. odbywają się Zawody na starym sprzęcie narciarskim „O Wielkanocne Jajo” na Polanie Kalatówki. Uczestnicy w stylowych strojach z epoki zjeżdżają na drewnianych nartach z bambusowymi kijami. Impreza organizowana w Lany Poniedziałek stała się elementem świątecznej tradycji i przyciąga setki widzów. Warunkiem udziału są drewniane narty, klasyczne wiązania, skórzane buty i retro stroje, a jury ocenia nie tylko czas zjazdu, lecz także styl i elegancję.

Gazeta Krakowska podaje, że w 2024 r. zawody odbyły się po raz 24., a ich pomysłodawczynią była Marta Łukaszczyk, córka wieloletniej kierowniczki schroniska. Początkowo kameralna impreza gromadzi dziś około 150 zawodników i rzesze widzów. Oprócz zjazdów można zobaczyć przebierańców, śmiech i góralską muzykę – „polewacka” zamieniła się w retro‑festiwal.

W innych miejscowościach Podhala w Poniedziałek Wielkanocny organizowane są konkursy na najpiękniejsze koszyczki (kosołki) i parady regionalnych zespołów. Choć nie wszystkie dawne obrzędy przetrwały, lokalne społeczności starają się łączyć tradycję z turystyczną atrakcją.

Zawody na starych nartach na Kalatówkach
Zawody na starych nartach na Kalatówkach. Źródło Gazeta Krakowska

Tradycja w miastach i na wsi

Lany Poniedziałek w miastach różni się od góralskiej polewacki. W dużych ośrodkach wodne bitwy mogą wydawać się przypadkowe i pozbawione głębszego sensu. Tymczasem w podhalańskich wsiach polewacka pozostaje formą zalotów i rytuałem oczyszczenia – pomimo nowoczesnych gadżetów obowiązuje idea, że woda ma symbolicznie „obudzić” przyrodę i oczyścić duszę. W wielu rodzinach Lany Poniedziałek nadal rozpoczyna się od modlitwy i pokropienia domu święconą wodą.

Dlaczego warto pielęgnować tę tradycję?

Śmigus‑Dyngus po góralsku to więcej niż wodna zabawa. Obrzędy związane z wodą, gałązkami wierzbiny i darami dyngusowymi kształtują więzi w społecznościach wiejskich, integrują młodych i starszych, a także zachowują elementy dawnej kultury. Symboliczne budzenie przyrody i zabawy zalotne są sposobem na celebrowanie wiosny.

Zanik wielu elementów tradycji (np. chodzenia ze śmiertecką czy kodeksu dyngusiarzy) sprawia, że warto dokumentować i odtwarzać dawne obrzędy. Muzea, zespoły regionalne i lokalni pasjonaci organizują rekonstrukcje zwyczajów, aby pokazać młodszym pokoleniom, jak dawniej obchodzono Śmigus‑Dyngus. Udział w retro zawodach narciarskich, korowodach z kogutem czy warsztatach rękodzielniczych może być nie tylko dobrą zabawą, lecz także lekcją historii.

Najczęściej zadawane pytania

Skąd wzięła się tradycja oblewania wodą?

Oblewanie wodą ma korzenie w słowiańskich rytuałach oczyszczenia i pobudzania przyrody. Woda symbolizowała życie, płodność i zdrowie, a rytuał miał zapewnić obfite plony na wiosnę.

Co oznacza bycie oblaną/oblanym w Lany Poniedziałek?

W tradycyjnych społecznościach podhalańskich bycie oblaną wodą świadczyło o powodzeniu w miłości; im bardziej przemoczona dziewczyna, tym większa szansa na zamążpójście. Wierzono, że woda zapewnia urodę i przyciąga kawalerów.

Dlaczego zwyczaj nazywa się śmigus‑dyngus?

Nazwa pochodzi od połączenia dwóch dawnych obrzędów: śmigusa – smagania gałązkami i polewania wodą – oraz dyngusa, który dawał możliwość wykupu od podwójnego lania przez wręczenie podarunku. Zwyczaje te zlały się w jeden, stąd używana dziś zbitka.

Czym różni się góralska polewacka od ogólnopolskiego śmigusa‑dyngusa?

Góralska polewacka to przede wszystkim forma zalotów: chłopcy oblewają panny, a dziewczęta mogą się wykupić podarunkiem. Na Podhalu funkcjonuje też kurek dyngusowy – korowód z kogutem, którego nie ma w innych regionach. W miastach natomiast śmigus‑dyngus przybrał formę spontanicznych wodnych bitew.

Czy nadal istnieją dawne obrzędy, takie jak chodzenie ze śmiertecką?

Obyczaj chodzenia ze śmiertecką zanikł w drugiej połowie XX wieku. Dziś odtwarzają go przede wszystkim zespoły folklorystyczne i muzealne inscenizacje. Jednak inne elementy, jak korowody z kogutem czy święcenie pokarmu (święcelina), wciąż są żywe w wielu wsiach.

Więcej na naszym blogu

Jeżeli chcecie zgłębić temat wielkanocnych tradycji w górach i na Podhalu, zapraszam do lektury naszego artykułu na blogu Maciejowego Wzgórza: Wielkanoc w górach na Podhalu i w Rabce – tradycje i zwyczaje góralskie. Znajdziecie tam ciekawe informacje o święceniu potraw, palmach wielkanocnych oraz innych zwyczajach, które pielęgnujemy w naszym regionie.

✍️ Andrzej Maciejowe Wzgórze

W kilku słowach

od naszych gości

Podziel się swoją opinią i pomóż nam
udoskonalić naszą ofertę!

Dodaj własną opinie

Mariola Leśniak (Google)

Kwiecień 2025

[..] Ślicznie urządzony domek, pełen ciepła i klimatu – idealne miejsce na odpoczynek z dala od zgiełku. Widać, że każdy detal został przemyślany z sercem! Na szczególne wyróżnienie zasługuje właściciel – chyba dawno nie spotkaliśmy tak wspaniałego, serdecznego i pomocnego człowieka! Szacunek i ogromne podziękowania dla niego – swoją postawą i pozytywną energią tworzy niesamowitą atmosferę tego miejsca. Ogromnym atutem pobytu była możliwość korzystania z prywatnej balii oraz strefy SPA – coś niesamowitego po całym dniu spędzonym na świeżym powietrzu! Gorąca balia pod gołym niebem to czysta magia, a relaks w saunie to prawdziwe dopełnienie dnia. Wszystko bardzo zadbane i przygotowane z dbałością o komfort gości. Wyjechaliśmy stamtąd z ogromnym bananem na twarzy i cudownymi wspomnieniami. Z całego serca polecamy „Maciejowe Wzgórze” i już wiemy, że tam wrócimy!

Emilia Van Dessel (Google)

Kwiecień 2025

[..] Spędzilysmy w tym domku kilka dni i jesteśmy absolutnie zachwycone! Miejsce idealne na relaks – cisza, spokój i przepiękna okolica. Sam domek bardzo czysty, przytulny i świetnie wyposażony. Prawdziwą perełką była strefa spa z jacuzzi i sauną – rewelacyjna opcja na wieczorny relaks. Wszystko zadbane i w świetnym stanie. Właściciele bardzo sympatyczni i pomocni, kontakt bezproblemowy.

Monika Bańka (Google)

kwiecień 2024

[..] Apartamenty czyściutkie, super wyposażone, przepiękne widoki, cisza spokój, super kontakt z właścicielem, wszystko zgodne z opisem i zdjęciami z strony. Spa również super jacuzzi, grota solna i sauna umila wypoczynek.Pan Andrzej dba o czystość w całym obiekcie i chętnie w wszystkim doradzi.Jak ktoś szuka ciszy,spokoju i kocha kontakt z naturą to Maciejowe Wzgórze spełni jego oczekiwania. Gorąco polecam.

Magdalena Holley (Google)

marzec 2025

[..] Niesamowity pobyt w Maciejowym Wzgórzu! Nasz pobyt w Maciejowym Wzgórzu był absolutnie wspaniały! Pokoje były nieskazitelnie czyste i bardzo dobrze utrzymane, co sprawiło, że czuliśmy się wyjątkowo komfortowo. Lokalizacja jest przepiękna – widoki zapierają dech w piersiach i tworzą cudowną, spokojną atmosferę. Kuchnia posiada wszytko co potrzeba. Telewizja w salonie i sypialni jest ustawiona z Netflix dla dzieci jezeli rodzice potrzebują 30 min dla siebie 😀 To idealne miejsce dla tych, którzy szukają ciszy i relaksu. Dodatkowo, jest to fantastyczne miejsce dla dzieci – nasze pociechy miały mnóstwo przestrzeni do zabawy, a cały teren jest bezpieczny i przyjazny rodzinom. Jeżeli ktoś szuka miejsca na narty, polecamy Białkę Tatrzańską, ktora sie znajduje 40 min od apartamentu. Ogromnym atutem było także spa, które było rewelacyjne! Pełen relaks i odprężenie, a izba solna to prawdziwa perełka – cudowny sposób na wyciszenie i poprawę samopoczucia. Pan Andrzej wlasciciel jest bardzo profesjonalny, szybki w odpiswaniu na wszytkie zapytania, co bardzo pomogło w planowaniu podróży z UK. Gorąco polecamy wszystkim, którzy pragną odpoczynku w pięknym otoczeniu z dodatkowymi udogodnieniami. Na pewno tu wrócimy! Dziekujemy bardzo!

Małgorzata Cybulska (Google)

kwiecień 2024

[..] Świetne miejsce, na wzgórzu, cisza i tylko ptaki śpiewają ... a widok na Luboń....🤩 bajka z każdego okna; rewelacyjnie rozwiązane spa wraz z tężnią, czystość i wyposażenie na najwyższym poziomie, grill, mały parking i bania pod daszkiem ogrzewana drewnem. Spokój i Relax i bardzo blisko do czerwonego szlaku na Turbacz

Edyta Komendzińska (Google)

Luty 2025

[..] Maciejowe Wzgórze to super miejsce dla rodzin z dziećmi. Apartament na wysokim poziomie. Wisienką na torcie jest strefa SPA (jacuzzi, sauna i grota solna) oraz prywatna bania na tarasie. Dla sympatyków pieczonych kiełbasek jest do tego specjalne miejsce. Wokół cisza i spokój. Pan Andrzej (własciciel) bardzo sympatyczny, codziennie obecny z rana na obiekcie, chętny do pomocy, szczególnie w trudnych zimowych warunkach. Serdecznie Go z tego miejsca pozdrawiamy. Miejscówka godna polecenia. Chcielibyśmy jeszcze tam wrócić, tym razem wiosna/lato

Małgorzata Gralak (Google)

marzec 2024

[..] Maciejowe Wzgórze jest prawdziwą perełką wśród miejsc do relaksu! Oferuje nie tylko przepiękne widoki, ale również atmosferę sprzyjającą relaksowi i odprężeniu. Szczerze polecam to miejsce wszystkim, którzy poszukują idealnego miejsca na relaks z przyjaciółmi lub rodziną. Pozdrowienia dla świetnego gospodarza, Andrzeja!

Bartłomiej Sznicer (Google)

Maj 2025

[..] Absolutna rewelacja. Najlepsze miejsce noclegowe w Rabce, strefa SPA na niesamowitym poziomie, a do tego piękne widoki. Polecam każdemu ❤️

Katarzyna Leśniak (Google)

Kwiecień 2025

[..] Pobyt w domku Maciejowe Wzgórze to absolutna bajka! To miejsce to prawdziwa oaza spokoju i relaksu, idealne na odpoczynek od codziennego zgiełku. Domek urządzony ze smakiem, bardzo czysty i świetnie wyposażony – widać, że właściciele włożyli w to miejsce całe serce. Ogromnym atutem są atrakcje dostępne na miejscu – balia z hydromasażem, sauna, jacuzzi i tężnia solankowa sprawiły, że czułyśmy się jak w luksusowym spa, tylko na wyłączność! 🤩

Aleksandra Dee (Google)

Luty 2025

[..] Super apartamenty, pięknie urządzone, bardzo przytulne - człowiek po wejściu czuję się jak w domu. Duża rolę odgrywa też gospodarz, który potrafi ugościć!! Bardzo życzliwy człowiek :) w domku spora przestrzeń, świetne przeszklenia i cudne widoki. Cisza i spokój. Byliśmy w apartamencie Widok na Luboń. Apartament ma prywatną balie na tarasie, my akurat nie korzystaliśmy ze względu na malutkie dzieci, ale w przyszłości (bo na pewno wrócimy) skorzystamy :) za to spa, które jest w budynku tuż obok jest super :) sauna i duże jaccuzi po dniu spędzonym na rześkim stoku czy po lepieniu bałwanów jest świetna opcją na rozgrzanie kości :) bardzo polecamy i dziękujemy za gościnę!! Ps duży plus za akceptację zwierząt- nasz kot również zadowolony z wyjazdu ;) pozdrawiają po sąsiedzku Krakusy!

Artur Mordarski (Google)

Styczeń 2025

[..] Ciche i spokojne miejsce od miejskiego zgiełku - rzut siekierą od Rabki - na górze Maciejowa. Właściciel Andrzej dogląda wszystkiego, tak żeby wynajmującym było przytulnie, czysto i luksusowo. Spa (jacuzzi, sauna, teżnia solankowa) w dodatku na 2h wyłączność - to duży plus, nie ma miksów z innymi rodzinami co dla większości ludzi nie będzie stresujące. Przy własnym apartamencie, dodatkowo indywidualne balie na wynajem, na wieczorny relaks, po napaleniu i rozgrzaniu, trzymają całą noc wiec rano można wskoczyć albo ewentualnie, dopalić sobie na raz na kolejny dzień lub wieczór. Polecam bardzo na odpoczynek od zgiełku miejskiego.

Wioletta Skonieczka (Google)

Styczeń 2025

[..] Cudowne miejsce! Przyjechaliśmy na krótki urlop i już tęsknimy, dzieci nie chciały wracać do domu. Napewno odwiedzimy ponownie latem posłuchać śpiewu ptaków, urokiem tego miejsca są piękne widoki na wzgórza, las i doliny, zza panoramicznych okien salonu można oglądać biegające po zagrodzie konie. Domek bardzo komfortowy, czyściutki i pachnący. Właściciel przemiły i pomocny a strafa spa to jest wisienka na torcie. Odpoczęliśmy, raz jeszcze dziękujemy za gościnę i pozdrawiamy.

Robert Lomber (Google)

Listopad 2024

[..] Wspaniałe miejsce, rewelacyjna strefa Spa i przepiękne widoki. Fantastyczni Gospodarze, bardzo zaangażowani, pomocni i przede wszystkim ze wspaniałą, pozytywną energią. Sam domek jest pięknie urządzony i idealnie wyposażony, Dziękujemy za wspaniały pobyt, za tak cudowne przyjęcie nas i mamy nadzieję ,że jeszcze się spotkamy.

Magdalena Serafin (Google)

Wrzesień 2024

[..] Niezapomniany pobyt w wyjątkowym miejscu. Apartament przestronny, nowoczesny, bardzo czysty, świetnie wyposażony z pięknymi widokami. Cisza i spokój. Super wyposażone SPA ( jacuzzi, sauna, grota solna, prysznic, toaleta) oraz balia na zewnątrz ( na wyłączność ). Miejsce do grillowania. Zadbany ogród. Doskonały kontakt z Właścicielami. Urzekło nas to miejsce i naprawdę bardzo polecamy!

Agnieszka Jaroszczuk (Google)

Sierpień 2024

[..] Moja opinia na Maciejowe Wzgórze jest bardzo bardzo pozytywna, domki najwyższej klasy, piękne, pachnące, czyściutko wszystko na wysokimi poziomie spa do dyspozycji a widoki brak słów można zakochać się w Maciejowym Wzgórze. Właściciel pan Andrzej przesympatyczny człowiek zawsze do dyspozycji służy pomocą, poleca przecudowne miejsca i restauracje, milutki, zawsze uśmiechnięty i bardzo pracowity. Dopiero wyjechaliśmy a już chcemy wracać spowrotem na pewno wrócimy same superlatywy ręczniki do dyspozycji, lodówka, pralka, zmywarka, grill, jacuzzi, spa czyli grota solna, sauna i duże jacuzzi i ta atmosfera można by tak opisywać bez końca na 1000% polecam

Grzegorz Wiktorowski (Google)

Sierpień 2024

[..] Maciejowe Wzgórze nic dodać nic ująć, piękne nowe domki gdzie dają nam wspaniałe widoki na nasze piękne góry. Pan Andrzej opiekuje się gośćmi jak rodziną wspaniały, uśmiechnięty i do dyspozycji o każdej porze dnia gospodarz na medal. Do dyspozycji gości strefa spa (grota solna, sauna i duże jacuzzi) przy domku drugie jacuzzi do prywatnego użytku z widokiem na góry dodają romantyzmu miejscu jak i atmosferze w domku. Czyste nowe, pachnące domki że sprzętem potrzebnym do codziennego życia (zmywarka, pralka, mikrofalówka, suszarka do włosów, ręczniki, grill itp.).Z całego serca polecam Maciejowe Wzgórze

Ilona Szewczyk (Google)

Sierpień 2025

[..] Ten domek jak i apartament a przede wszystkim właściciele zasługują na 10 gwiazdek.Jeśli ktoś chce wyciszenia i kontaktu z przyrodą to nie będzie żałował. Do centrum Rabki około 5 km, ale można sobie posiłki zamówić z dostawą do domku. Apartament bardzo dobrze wyposażony, znajdują się 2 łazienki, jacuzzi na tarasie co prawda za dodatkową opłatą ale warto...Ale tez jest na terenie SPA...Mam nadzieję, ze tam wrócę ...

Akunia (Google)

Sierpień 2025

[..] Bardzo polecamy apartamenty Maciejowe Wzgórze, wysoki standard, czysto i pachnąco. Zadbano o każdy szczegół zarówno w środku jak i na zewnątrz domku. Piękne widoki, dla całej rodzinki nie chciało sie wyjeżdżać. Do tego wszystkiego strefa spa na wyłączność i najważniejsze sympatyczni Właściciele, pomocni we wszystkim. Polecamy z czystym sumieniem.

Katarzyna Joniec (Google)

Sierpień 2025

[..] Brakuje skali, żeby ocenić ten obiekt. Jest to wspaniałe miejsce, żeby odciąć się od świata i naprawdę odpocząć. Domki są znakomicie utrzymane, czyste - jak nowe. Jest w nich wszystko, czego potrzeba, wystrój jest bardzo estetyczny. Strefa SPA - rewelacyjna. Okolica jak na zdjęciach - sielanka. Gospodarz, Pan Andrzej, bardzo troszczy się o swoich gości (także tych czworonożnych!) podczas całego pobytu. Żal nam było wyjeżdżać. Serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś do Państwa wrócimy!

Mateusz J (Google)

Lipiec 2025

[..] Niesamowite miejsce z niepowtarzalnym i niepodrabialnym klimatem. Cisza, spokój pełne odosobnienie ale nadal blisko do ludzi i fajnych miejsc do odwiedzenia. Właściciele świetna para bardzo mili, zaproponują ciekawe miejsca do zwiedzenia i odwiedzenia i do samej nawet pogawędki świetnie ludzie z historiami i ciekawostkami. Ceny naprawdę przystępne za to co się otrzymuje bo takiej błogiej ciszy i spokoju nie dostanie się chyba nigdzie indziej. Kawałek nieba na ziemi

Oferta

Oferta

Wakacje 2026!

Mapa atrakcji

Mapa atrakcji

w naszej okolicy

Aktualności

Aktualności

dla Ciebie

Rezerwacja

Rezerwacja

pobytu